Minusy życia na walizkach. O czym musisz wiedzieć, zanim się zdecydujesz?

Marzyłam kiedyś o wielkich podróżach, a tymczasem jako dziecko nie mogłam nawet pojechać na kolonie nad polskim morzem. Czytałam więc książki, oglądałam filmy podróżnicze, by potem udać się na dalekie wyprawy w swojej wyobraźni. Tyle musiało mi wtedy wystarczyć. W końcu dostałam dowód osobisty i możliwości. Wystarczyło tylko uwierzyć i zabrać się do ciężkiej pracy.

13081682_1160138757330269_1517077355_n

W 2013 roku po raz pierwszy poleciałam za granicę i wtedy zaczęła się moja tułaczka. Bilans? Mieszkałam w trzech obcych krajach, w tym raz na innym kontynencie. W czasie studiów w Krakowie zmieniałam trzy razy mieszkanie, by jedno lato spędzić  na sezonowej pracy w Mielnie. Kilkakrotnie wracałam też do rodzinnego domu, by po chwili znów z niego wyfrunąć. Nie umiem już nawet zliczyć weekendowych wyjazdów i dłuższych tripów, jakie międzyczasie odbyłam. Wszystko w zaledwie cztery lata.

Chciałoby się rzec – super! Nareszcie spełniam swoje marzenia. Podróżuję po świecie, odkrywam obce kultury, poznaję nowych ludzi. Realizuję swoją największą pasję. Tylko że za licznymi podróżami i ciągłym pakowaniem plecaka, stoją też pewne wyzwania i niedogodności. Kiedyś nie byłam ich świadoma, lecz dzisiaj wiem, że decydując się na pewien styl życia, coś zyskuję, ale też tracę.

Jakie więc wyzwania czekają na ciebie, jeśli ciągle się przeprowadzasz i dużo podróżujesz?

1. Nieustanne zaczynanie od nowa

Piszę to bardziej w kontekście przeprowadzek, niż jednorazowych podróży. Kiedy jest to nowy kraj, czeka cię sporo przyziemnych obowiązków, jak założenie konta bankowego, załatwienie numeru telefonu, ubezpieczenia, karnetu na siłownię. Po raz n-ty musisz wypracować swoją pozycję, czy to w pracy, czy to w swojej małej społeczności. Ponadto próbujesz poznać nowych ludzi, by nie spędzać długich wieczorów przed telewizorem. Proces ten zajmuje sporo czasu, a urzędowe sprawy mogą frustrować.

2. Brak stabilizacji – nigdy nie wiesz, co cię czeka

Kiedy już ci się wydaję, że masz upragnioną stabilizację „w ręku”, wpadasz na genialny pomysł, by znów się przeprowadzić. Przecież świat jest ogromny, a ty wciąż masz wiele do odkrycia! Szkoda marnować czasu na mieszkanie w jednym miejscu. Pojęcie „stały” już dawno wykreśliłeś ze swojego słownika. Nie masz czegoś takiego jak stała praca, stałe miejsce zamieszkania, czy nawet stały związek. I znów wracasz do punktu nr. 1 – zaczynasz wszystko do nowa.

13101031_1160138927330252_1209552073_n

3. Gubienie i niszczenie rzeczy 

A teraz wyobraź sobie, że lecisz na inny kontynent i cały swój dobytek musisz spakować w dwie walizki. Pierwsza zasada: selekcja! Ja już na tym etapie wyrzucam sporo niepotrzebnych rzeczy do kosza. Pozostałe zostają w domu w kartonowych pudłach, a te najważniejsze lecą ze mną. Lecą, ale czasami nie wracają. Drobne przedmioty łatwo zgubić, kiedy ciągle pakujesz i rozpakowujesz walizkę. Mój ostatni powrót ze Stanów, kosztował mnie też wgnieceniem w laptopie.

4. Osłabione więzi z rodziną i przyjaciółmi, a nawet całkowita utrata kontaktów

Nie masz już tyle czasu na codzienne pogawędki z rodziną. Twój jedyny kontakt to urządzenia elektroniczne, jak komórka, czy komputer. A w podróży nie zawsze masz aktywny roaming, czy dostęp do Internetu. Często też dochodzi znaczna różnica czasowa. Kiedy zatrzymasz się na dłużej w innym miejscu, tracisz tematy do rozmów z rodziną i przyjaciółmi. Nie spędzacie już ze sobą czasu, ani nie robicie wspólnych rzeczy, więc trudniej ze sobą rozmawiać. Nieco później okazuje się, że starych przyjaciół, zastępują nowo poznane osoby.

IMG_1378

5. Homesick, czyli tęsknota za domem

Kiedyś myślałam, że jestem twarda i homesick mnie nie dotyczy. Od zawsze chciałam podróżować, więc jak miałabym tęsknić za domem, kiedy spełniam swoje największe marzenia. Tymczasem życie szybko zweryfikowało moje uczucia. Piękne widoki, obce zwyczaje, nowi ludzie mogą cię fascynować, ale tylko do pewnego stopnia. W końcu przyjdzie taki dzień, chwila, kiedy zatęsknisz za jakąś bliską ci osobą, ulubionym kątem w pokoju, smakiem domowego jedzenia. Homesick to czasami ciężki orzech do zgryzienia.

6. Brak regularności – w jedzeniu, sporcie, grafiku

Kiedy podróżujesz, każdy dzień jest inny i to właśnie częsty powód, dlaczego pakujemy plecak. Podróż rządzi się jednak swoimi prawami. Jeśli chcesz się regularnie i zdrowo odżywiać – zapomnij! Możliwe, ale ciężkie do wykonania. Nie ma czasu na przyrządzanie zdrowych posiłków, a często żal nam pieniędzy na wydawanie ich w drogich knajpach. Regularny trening – w moim przypadku jest to tylko cardio, kiedy wchodzę na górski szlak lub zwiedzam nowe miasto pieszo.

13106032_1056686557703352_949701835_o

7. Szok kulturowy

Kiedy jedziesz w nowe miejsce, zwykle pierwszą reakcją jest fascynacja, która jednak często płynnie przechodzi w szok. Zwłaszcza jeśli się przeprowadzasz i musisz tam zostać na dłużej. Nowy język, zupełnie obce zwyczaje, styl życia. Musisz przeprogramować nie tylko swoje przyzwyczajenia, ale też często sposób myślenia. I chociaż nie wszystko co nowe będzie ci się podobać, to jednak w większości przypadków lepiej się dostosować.

8. Samotność

Podróże to długie godziny w autobusie, samolocie, pociągu. To także przesiadki, czy nieplanowane awarie, przez które np. utykasz na lotnisku i musisz tam spędzić noc. Z kolei przeprowadzka do innego kraju, to innymi słowy zostawienie za sobą wszystkich bliskich i starych przyjaciół. Często jesteś sam ze swoimi myślami i problemami, których nikt inny nie pomoże ci rozwiązać. I nawet jeśli poznajesz nowych ludzi na swojej drodze, to gdzieś głęboko w sercu pozostaje pewne uczucie pustki.

13084275_1160138227330322_775567789_n

Czy mimo tego żałuję, że kilka lat temu zdecydowałam się na życie tułacza? Oczywiście, że nie! Podróże dały mi największą lekcję życia i ukształtowały mnie jako człowieka. Zdobyłam mnóstwo różnorodnych doświadczeń, przeżyłam wiele ciekawych przygód i poznałam dużo interesujących ludzi. Z niecierpliwością czekam więc na kolejną podróż,a w kolejnym poście opowiem ci więcej o plusach podróżowania. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis zbytnio cię nie przestraszył i przekonam cię jednak do spakowania plecaka!

* Zdjęcia z rezerwatu Mohonk Preserve w stanie Nowy Jork

  • Kamil

    Tak to prawda ale najważniejsze to to że się nie zmarnowało tego czasu żyjąc w jednym tylko miejscu a wspomnienia z podróży wiedza i doświadczenie pozostają na całe życie.

    • Stąd właśnie zdanie na początku tekstu: coś tracimy, ale też zyskujemy. W następnym wpisie postaram się opowiedzieć o plusach podróżowania i co mnie do nich motywuje 🙂