5 rzeczy, które musisz zrobić w Odessie

Jeśli chcesz poznać inne oblicze Ukrainy, koniecznie wybierz się do Odessy! Kiedyś po jej ulicach spacerował Puszkin i Mickiewicz. Dziś to prawdziwy ośrodek multikulturowy, gdzie mieszają się narodowości, języki, style architektoniczne, a to wszystko w cieniu prężnie rozwijającego się portu nadmorskiego. Według mnie idealny kierunek na wakacje, dostępny dla każdego. Możesz zamieszkać w luksusowym kurorcie, albo w namiocie na kempingu. Jedno jest pewne – na pewno nie będziesz się nudził!

1. Zjedz w restauracji Kumanets

Podróżować, znaczy odkrywać, próbować, czuć. Lokalne jedzenie to jeden z elementów, który pozwala nam poznać obcą kulturę. W podróży zawsze staram się spróbować chociaż jednego dania, ale zwykle jest to tańsza, lokalna knajpka. Inaczej było na Ukrainie, gdzie stołowaliśmy się w najlepszych restauracjach. Wymień złotówki na hrywny, a zrozumiesz dlaczego chociaż raz nie musieliśmy oszczędzać. Tak trafiliśmy między innymi do restauracji Kumanets w Odessie. Śliczne, ukraińskie kelnerki, ubrane w tradycyjne stroje zastawiły cały stół pysznym jedzeniem. Spróbowaliśmy nie tylko narodowych dań, jak czerwony barszcz, ale też pierogów, ryb i innych owoców morza. Restauracja zaś utrzymana była w klimacie starej, wiejskiej chaty z mnóstwem ozdobnego rękodzieła na ścianach, poprzez instrumenty muzyczne, talerze, czy obrazy. Najlepszym deserem po smacznym posiłku dla pięciu osób, był oczywiście niski rachunek.

2. Przespaceruj się nocą po porcie

Odessa to największy port morski Ukrainy. Pełni rolę nie tylko dworca morskiego, ale buduję się tutaj również statki oraz przeładowuje wiele żywności i surowców. Za dnia jest tu gwarno i tłoczno. Turyści mieszają się z lokalnymi mieszkańcami i pracownikami portu, a powietrze przecinają głośne syreny statków i fale rozbijające się o brzeg. Czuć dynamiczny klimat portowego kotła. My wybraliśmy się na nasz pierwszy spacer grubo po zmroku. Srebrne światło księżyca oświetlało spokojne tej nocy morze. W oddali migotał długi słup światła z Latarni Woroncowa. Ktoś czuwał, aby statki wpłynęły bezpiecznie do portu. Te, które już cumowały przy nabrzeżu, kołysały się łagodnie w rytm fal. Gdyby tylko nie ten wiatr, który mroził uszy, można rzec spacer idealny.

3. Odpocznij i zabaw się nad Morzem Czarnym

Jeśli marzą ci się wakacje w nadmorskim kurorcie, wcale nie musi to być daleko, ani drogo. Odessa naszych wschodnich sąsiadów to miasto, w którym na pewno nie będziesz się nudzić. Wieczorem możesz wybrać się na imprezę do jednego z wielu barów i klubów nocnych, by za dnia wylegiwać się na piaszczystej plaży i raz po raz zanurzać w wodach Morza Czarnego. Latem temperatura oscyluje w granicach 30 stopni, a to chyba już wystarczająco. Odeskie plaże są bezpłatne i ogólnodostępne, a za dodatkową opłatą możesz dostać takie rzeczy jak leżak, parasol, ręcznik i inne gadżety wczasowicza. Miasto oferuje też inne atrakcje, jak aquaparki, Delfinarium, czy Ścieżkę zdrowia. Dużą popularnością cieszy się centrum rozrywki Arkadia, gdzie nocą w najpopularniejszych klubach kipi życie nocne, a za dnia jest to luksusowy kurort z mnóstwem atrakcji dla dzieci i dorosłych. My spędziliśmy na plaży niestety tylko godzinę, ale z przyjemnością wrócę tu na dłuższe wakacje.

4. Zgub się wśród kamienic Odessy

Lwów pokochałam za mnóstwo polskich akcentów, jednak to Odessa skradła bardziej moje serce. Prawdziwa kulturowa mieszanka, którą budowali architekci z Włoch, Francji, Grecji i Wielkiej Brytanii. Z przyjemnością gubiłam się między secesyjnymi kamienicami na wzór paryski, na kolejnych podziwiałam ich weneckie wykończenia, by na koniec odpocząć na rodem madryckich skwerach. Odessa sprawia wrażenie wytwornej i bogatej, jednak tuż za rogiem potrafi odsłonić swe nadgryzione zębem czasu oblicze. Tam tynk opada z kamienic całymi płatami. Im bliżej portu, tym więcej nowoczesnych knajp, kawiarni i sklepów, tworzących zachodni klimat. Jednocześnie ciemne i zaniedbane zaułki, stare samochody i szelmowskie uśmiechy drobnych oszustów i złodziejaszków, nadają jej urok wschodnich rubieży. Miasto słynie również z kultywowania ukraińskiej kultury. Są tu księgarnie z wyłącznie ukraińskimi książkami, artyści tworzący w tymże języku, a w ostatnich latach napłynęło sporo aktywistów z Majdanu, wolontariuszy i uczestników wojny na Dunbasie. Obok nich wciąż żyje jednak ponad 100 różnych narodowości i religii, tworzących multikulturowy klimat miasta.

5. Odwiedź słynne schody Potiomkinowskie

Ogromne schody złożone ze 192 szerokich stopni. Uważane za wejście do miasta, a także za najbardziej rozpoznawalny na świecie symbol Odessy. W przeszłości ukrywające się pod wieloma nazwami, dziś znane jako Schody Potiomkinowskie. Swoją obecną nazwę zawdzięczają radzieckiemu filmowi z 1925 r. Pancernik Potiomkin. Film to głośne dzieło o rewolucji rosyjskiej 1905, gdy naród zbuntował się przeciw absolutnej władzy cesarstwa. Najsłynniejszą sceną jest masakra ludności na odeskich schodach przez maszerującą kompanię żołnierzy carskich. Przyznaję szczerze, że nie pokonaliśmy schodów pieszo. W pierwszy dzień podziwialiśmy je od dołu, by następnego ranka przespacerować się na ich szczyt, z którego podziwialiśmy port i Morze Czarne aż po jego horyzont. Schody same w sobie robią ogromne wrażenie. Prawdziwe dzieło sztuki. Dla leniwych po lewej stronie wybudowano kolej liniową, którą można skrócić sobie drogę.